Mercedes-Benz SLR McLaren 722: Ekstremalna moc, ekstremalna ekskluzywność

Mercedes-Benz SLR McLaren 722: Ekstremalna moc, ekstremalna ekskluzywność

Limitowana seria superauta, zrodzona z historii wyścigowej, miliarderskiej rywalizacji i pytania, jak daleko można się posunąć.

Ever since his dot com went public, sąsiad Sedgwick zupełnie się Tobą nachalnie chwali swoim nowym majątkiem. Najpierw zburzył swoją chatę i zbudował dziewięcioosobową rezydencję w stylu greckiego revivalsu, przylegającą do granic działki. Potem przyszły samochody—Enzo, Phantom, Carrera GT, Prius na wywiady telewizyjne. W jego podziemnym garażu znajduje się również lśniący egzemplarz dwumiejscowego egzotycznego modelu Mercedesa, SLR McLaren, ale teraz zamierza go sprzedać. „Kupuję nową limitowaną wersję,” wyjaśnia Sedgwick. „Zwykła wersja jest zdecydowanie zbyt powszechna. Poza tym ma tylko 617 koni mechanicznych.”

Tak, utrzymanie kroku z Sedgwikami na świecie zbliża się do jeszcze większego szaleństwa, dzięki nowemu, jeszcze potężniejszemu modelowi SLR McLaren 722 Edition. Zbudowanych zostanie tylko 150 sztuk (Mercedes sprzedał zaledwie ponad 1100 „zwykłych” SLR od debiutu auta w 2004 roku), a tylko 20 lub 30 z nich trafi do USA—w cenie około 480 000 dolarów każda. Nie martw się, nie ma sensu brać trzeciego kredytu hipotecznego, aby zdobyć własnego 722: Mercedes twierdzi, że wszystkie 150 samochodów zostało już sprzedanych.

Hmmmm… Dopiero co wchodzi na ulice, ale już SLR 722 jest czymś na kształt eksponatu muzealnego—ładnie wygląda, ale nigdy go nie będziesz miał. Więc jaki jest sens? Cóż, co powiesz na 641 koni mechanicznych i deklarowaną maksymalną prędkość 336 km/h? Myślałem, że Ci się spodoba. Co więcej, po krótkiej przejażdżce po rozrastającej się metropolii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Dubaju (gdzie panorama—żywiąca się mniej więcej 18 procentami światowej podaży żurawi wieżowych—rośnie tak szybko, jak drzwi unoszonego skrzydła SLR), mamy wrażenia z rzadkiej perspektywy: za kołem 722.

Oficjalnie, SLR 722 Edition jest hołdem dla Mercedesa-Benz 300SLR, który przewiózł brytyjskiego kierowcę Formuły 1 Stirlinga Mossa oraz dziennikarza-nawigatora Denisa Jenkinsona do zwycięstwa w wyścigu Mille Miglia w 1955 roku. Numer „722” odnosi się do ich godziny startu—7:22 (po opuszczeniu Brescii, para pokonała 1000-milową trasę w Italii w rekordowym czasie 10 godzin, 7 minut i 48 sekund—przeciętną prędkością prawie 158 km/h). Nieoficjalnie, 722 Edition to odpowiedź Mercedesa na Sedgwików takich jak Porsche i Ferrari, czterokołowy „plakat” dla powiedzenia „jeśli masz to, zatrać ich w tym”.

722 zdecydowanie to ma. Jak już wspomniano, superładowany i chłodzony, 5,4-litrowy silnik V8—każdy ręcznie wykonany w zakładach AMG w Affalterbach w Niemczech, zanim trafi na linie montażową McLarena w Woking w Anglii—został podkręcony do 641 koni mechanicznych przy 6500 obr./min i 820 Nm momentu obrotowego (wzrost z regularnego SLR z 775 Nm) przy 4000. Tak jak wcześniej, silnik współpracuje z pięciobiegową automatyczną skrzynią biegów, teraz z aluminiowymi łopatkami do zmiany biegów (do ręcznej zmiany biegów) zamiast przycisków zamontowanych na kole. Przeprojektowane podwozie jest sztywniejsze i niemal pół cala niższe, odlewane aluminiowe felgi mają rozmiar 19 cali z przodu i tyłu, przednie hamulce (tarczowe Brembo z węglowo-ceramicznymi tarczami) zwiększyły się do 38,9 cm, a nadwozie otrzymało nowy splitter przedni z włókna węglowego, który zwiększa docisk na przedniej osi o 128 procent—bez zwiększenia oporu. Dodatkowo, ogólna waga spadła o niemal 45 kg, dzięki lżejszym kołom, aluminiowym osłonom amortyzatorów i cieńszym wykładzinom. W środku kokpit zdobi nowa skórzana tapicerka (w tym spektakularna kierownica z Alcantarą), czerwone przeszycia i wystawne akcenty z włókna węglowego.

Chociaż wiele "specjalnych edycji" samochodów oferuje niewiele więcej niż specjalne oznaczenia i może nowy kolor lub dwa, ulepszenia 722 — około 300 zmian łącznie — przenoszą SLR na poziom wydajności tak wysoki, że czasami można mieć trudności z oddychaniem.

W porównaniu do standardowego SLR, przyspieszenie poprawiło się z oszałamiającego na po prostu szokujące. Zdejmując nogę z gazu, 722 rozmywa czas i przestrzeń; gdybyś mógł odklejać głowę od oparcia, znalazłbyś horyzont na swoim kolanie. Mercedes twierdzi, że 722 osiągnie 100 km/h w zaledwie 3.6 sekundy (w porównaniu do 3.8 dla standardowego SLR) i przyspieszy od 0 do 200 km/h w tylko 10.2 sekundy (w porównaniu do 10.8). Żadne umiejętności prowadzenia samochodu nie są wymagane: dzięki tej górze doładowanego momentu obrotowego, automatycznej skrzyni biegów i elektronicznej kontroli trakcji, wszystko, co musisz zrobić, to wcisnąć gaz. Towarzyszy temu ryku, który spowoduje, że wszelkie dzikie zwierzęta w promieniu dwóch mil uciekną w popłochu.

Na rozległych pustyniach otaczających Dubaj szejkowie sfinansowali drogi, które są prawie tak dobre, jak te, które znajdziesz gdziekolwiek indziej (nie daj się wprowadzić w błąd: te "wydmy piaskowe", które widzisz na zdjęciach, to tak naprawdę ogromne worki z pieniędzmi). Mimo to, nawet na nieskazitelnym asfalcie, 722 wydaje się wyjątkowo sztywne. Przechyły nadwozia są praktycznie nieistniejące, a gdy pojawia się szczelina w asfalcie, 722 to wzmacnia. Trudno sobie wyobrazić, jaką męczarnie przeżyłbyś prowadząc 722 przez, dajmy na to, pole minowe, jakim jest centrum Detroit. Ponadto, prawdopodobnie rozsądnie byłoby założyć specjalne konto oszczędnościowe na te chwile, gdy przypadkowo przejedziesz zbyt szybko przez próg zwalniający — i złamiesz ten luksusowy splitter z włókna węglowego z przodu. 722 jest niemal zbyt poważne dla prawdziwego świata.

Hamulce ceramiczne wykonane z węgla świetnie radzą sobie z powstrzymywaniem ryczącego silnika V-8, ale odczucie pedału jest sztuczne i niezadowalające. Czujesz, jak hamulce łapią, a potem wchodzisz w miękką część, próbując mocno docisnąć zaciski. Nie ma tu żadnej bezpośredniości ani liniowości, jak ma to miejsce w ceramicznych hamulcach Porsche GT3. Kolejna uwaga: Chociaż kokpit jest przepiękny, pozycja siedząca cierpi z powodu oparcia, które nie ma wystarczającego skoku w tył (po prostu nie ma miejsca za fotelem na nic innego, jak tylko na w miarę wyprostowany kąt). Pozycja siedząca ze skłonem do przodu zapewnia jednak miły widok na ten spektakularny przód.

Czy takie krytyki mają znaczenie? Niekoniecznie. Sedgwick i jego 149 pozostałych nabywców 722 nie będą się martwić zbyt sztywną jazdą czy gąbczastymi hamulcami. Liczy się to, że 722 Edition wygląda jak trzeba (a, o rany, ten pociąg-niezatapialny, z wentylatorami, z bocznymi rurami, z otwieranym do góry dachem robi wejście) i że ma, cóż, więcej wszystkiego. "Jak ekstremalna jest to zabawka?" powie Sedgwick, kiedy przyjdziesz z wizytą. "Hej, zobacz, to czerwone pasy bezpieczeństwa!"

2007 Mercedes-Benz SLR McLaren 722 Edition
Cena podstawowa $480,000 (szacunkowo)
Układ pojazdu Silnik z przodu, RWD, 2-osobowy, 2-drzwiowe coupe
Silnik 5.4L / 641 KM / 605 lb-ft doładowany SOHC 24-zaworowy V8
Skrzynia biegów 5-biegowa automatyczna
Masa własna 1680 kg (producent)
Rozstaw osi 270 cm
Długość x Szerokość x Wysokość 465 cm x 191 cm x 125 cm
0-100 km/h 3.6 sek (producent)
Ekonomia miasta/autostrady EPA 12/17 mpg (szacunkowo)
W sprzedaży w USA Aktualnie

Podobne artykuły

Nasze Biura

03-301 Warszawa, Jagiellońska 78, lok. 3.10

https://west-motors.pl/

Zadzwoń do nas
+48 577 777 865
Odpowiemy na każde pytanie na czacie