Jonny Lieberman: Szybkie Samochody, Zmiany Klimatyczne i Sprzeczności, Które Często Ignorujemy
Miłość do samochodów sportowych i troska o planetę nie są tak niezgodne, jak się wydaje.
Dystopijna powieść Kima Stanleya, Ministerstwo Przyszłości, otwiera się fikcyjną falą upałów w Indiach, która zabija 20 milionów ludzi. Występuje śmiertelna temperatura mokrego termometru — to punkt, w którym temperatura i wilgotność łączą się, aby zabić ludzi, ponieważ powietrze zawiera zbyt dużo wilgoci, aby ciało mogło się schłodzić poprzez parowanie potu. Zaskakująco, najniższa temperatura mokrego termometru, którą ludzie mogą znieść, wynosi 35 stopni Celsjusza (35 stopni przy 100 procentach wilgotności lub 46 stopni przy 50 procentach wilgotności), chociaż ta liczba może być jeszcze niższa. Na szczęście rzeczywista wilgotność 100 procent jest rzadkością, ale w miarę wzrostu globalnych temperatur planeta staje się coraz bardziej wroga życiu ludzkiemu.
Wspominam o tym, ponieważ w dniu, w którym prowadziłem fantastyczne nowe Porsche 911 GT3 S/C po Niemczech, w południowo-zachodniej Szwabii było 35 stopni Celsjusza, czyli około 95 stopni. Byliśmy około 48 km od granicy z Francją, gdzie Francja przeżywała najgorętszy dzień w swojej historii. W Paryżu było 42 stopnie. Później tego dnia w Las Vegas było 41 stopni. Na szczęście powietrze nie było zbyt wilgotne, ale wciąż było za gorąco jak na czerwiec w kabriolecie. Około 11 rano palące słońce zmusiło mnie do podniesienia dachu S/C i włączenia klimatyzacji. Ale wciąż kręciłem fantastycznym silnikiem typu boxer do jego 9,000 obr./min wszędzie, gdzie mogłem. Bo vroom vroom!
Wszyscy Jesteśmy Hipokrytami
Pamiętam, jak siedziałem w małym pomieszczeniu z Sebastianem Vettelem w Hard Rock Stadium w Miami, siedzibie Dolphins i wyścigu F1 w Miami. To był ostatni rok Vettela w sporcie, 2022. Jeździł wtedy dla Aston Martin i miał być zastąpiony przez inną legendę, Fernando Alonso. Grupa dziennikarzy zebrała się, aby prawdopodobnie porozmawiać o wyścigach i jego karierze. Ale z siłą ciosu Mike'a Tysona, Vettel uderzył nas wszystkich w twarz swoimi wstępnymi uwagami.
„Kiedy myślisz, że za 50 lat nie będziemy mogli tu siedzieć, ponieważ będzie zalane, i to nie tylko wpłynie na jakąś odległą generację w przyszłości, co wciąż będzie bardzo niesprawiedliwe, ale także na nasze dzieci i następną generację,” powiedział. Niezły początek. Nikt z nas nie wiedział wówczas, że Vettel przekształca się w coś w rodzaju aktywisty klimatycznego. „Ludzie pytają, dlaczego to jest takie ważne, a ja nie rozumiem pytania,” powiedział. „To powinno być ważne dla każdego.” Świetna uwaga. Oczywiście wszyscy rzuciliśmy się na niego jak stado wygłodniałych hien, które natknęły się na martwego słonia. Chwileczkę, kolego! Czy nie jeździsz bezsensownie w kółko, podróżując po świecie prywatnymi odrzutowcami, ścigany przez dosłowne floty 747?! „Wszyscy jesteśmy hipokrytami,” odpowiedział. Myślałem o tej wymianie przez ostatnie cztery lata.
Bo ma rację, zarówno w kwestii bycia hipokrytą (w tym czasie Vettel zarabiał około 41 milionów dolarów rocznie z F1), jak i tego, że działalność ludzka — w tym samochody wyścigowe, zwykłe samochody i duże odrzutowce — wszystkie przyczyniają się do ocieplania planety. Co ironiczne, to naukowcy z Exxon, którzy jako pierwsi powiązali zwiększone emisje CO2 z globalnym ociepleniem. Zgodnie z artykułem z Harvard Gazette, badacze giganta naftowego „prognozowali, że emisje paliw kopalnych doprowadzą do 0,20 stopnia Celsjusza globalnego ocieplenia na dekadę, z marginesem błędu wynoszącym 0,04 stopnia — trend, który okazał się w dużej mierze dokładny.” Geoffrey Supran, główny autor badania „Ocena prognoz globalnego ocieplenia ExxonMobil”, skomentował: „To, co odkryliśmy, to że w latach 1977-2003 doskonałych naukowców w Exxon modelowało i przewidywało globalne ocieplenie z, szczerze mówiąc, szokującą umiejętnością i dokładnością, tylko po to, by firma spędziła następne kilka dziesięcioleci, zaprzeczając tej samej nauce klimatycznej.” Jak miło.
I take home a little less cash than Vettel, but by and large, I still make my living flying around the world on big old airplanes and driving cars, most of which burn a hell of a lot of gasoline. Not only because of their powerful engines but also because I drive them the way ExxonMobil’s execs would want me to, as wastefully as possible. I should know better. Actually, I do know better. It’s just that most of the time I choose to ignore what I know.
Coraz trudniej to zignorować
Przykład: niedawno prowadziłem elektrycznego Mercedesa-Benz VLE po Bilbao w Hiszpanii. Ludzie z Mercedesa wymyślili uroczy test wydajności — kto może przejechać 45-kilometrową pętlę, używając najmniej energii? Mój początkowy plan zakładał wzięcie dwóch furgonetek, otwarcie tylnej klapy jednej z nich, a następnie zaparkowanie nosa drugiej furgonetki pod osłoną aerodynamiczną, gdy będziemy powoli przemieszczać się wzdłuż wybrzeża. Ale hiszpańska policja prawdopodobnie by tego nie znosiła. Zamiast tego mój partner (Andy Wendler z Car and Driver) i ja zastosowaliśmy wszystkie znane mi sztuczki wydajnościowe. Bez sygnalizacji, bez muzyki, bez klimatyzacji, światła dzienne wyłączone, okna uchylone poniżej 30 km/h, okna zamknięte (i pocenie się) powyżej 30 km/h, jak najwięcej jazdy jednym pedałem. Powolne i bezpieczne przejeżdżanie przez skrzyżowanie jest lepsze (pod względem wydajności) niż zatrzymywanie się. Zdecydowanie pokonaliśmy każdą inną drużynę, ponieważ, jak powiedziałem, wiem o tym. Po prostu wybieram ignorowanie tego, gdy prowadzę supersamochody.
Siedzę tutaj, patrząc na stół wypełniony zestawami Lego z Minecrafta mojego dziecka i pudełkami Crunch Labs Build. Moja żona i ja mamy szczęście, że posiadamy własny dom w Los Angeles, co było możliwe głównie dzięki mojej pracy związanej z prowadzeniem samochodów. Ten dom to dobre miejsce dla mojego syna, osoby, którą kocham bardziej, niż kiedykolwiek myślałem, że to możliwe. On również kocha to miejsce. Mimo że nie możemy sobie pozwolić na przeprowadzkę, moja żona i ja często rozmawiamy o potrzebie większego domu. „Nie!” krzyknie dziecko, gdy tylko usłyszy naszą rozmowę. „Kocham nasz dom.”
Móc zapewnić swoim dzieciom, to właśnie o to chodzi. Co mogę zrobić dzięki mojej pracy. Pracy, która na dość prostym poziomie polega na spalaniu dużej ilości paliwa, uwalniając tym samym coraz więcej CO2 do atmosfery naszej jedynej planety, podgrzewając Ziemię i czyniąc ją coraz bardziej wrogą dla ludzi. Moje dziecko jest człowiekiem. Twoje też. Zwykle potrafię mentalnie podzielić i odrzucić moje obawy o jego przyszłość. Ale coś w upalnym cieple zeszłego tygodnia w Europie i moim przechodzeniu przez rutynę dziennikarza motoryzacyjnego nie daje mi spokoju.
Aby jeszcze bardziej podkreślić, dlaczego, panel na temat ekstremalnego upału, który miał się odbyć w Londynie, został odwołany z powodu ekstremalnego upału. To samo ekstremalne zjawisko pogodowe zabiło ponad 1000 osób w Hiszpanii, gdzie kraj zmagał się z najgorętszym okresem od stycznia do czerwca, jakie kiedykolwiek odnotowano. Francja również zgłasza ponad 1000 zmarłych. Nie tylko Francja osiągnęła rekordowe temperatury, ale także Niemcy (42°C), Polska (42°C) i Czechy (41°C). Liczby są po prostu szalone i oczywiście nie wróżą dobrze na przyszłość. Przyszłość mojego dziecka. Przyszłość twoich dzieci. Przygnębiające, ale co może zrobić miłośnik motoryzacji?
EV to część odpowiedzi
Nie znam odpowiedzi. Sprawdzam, że częścią odpowiedzi jest elektryfikacja samochodów. Strona przeciwna do EV wykonała niesamowitą robotę, szerząc dezinformację (dzięki jeszcze raz, Exxon!). Tak bardzo, że nawet po wzroście cen paliw w drugim kwartale z powodu rozpoczęcia wojny w Iranie, sprzedaż EV w USA spadła w porównaniu z rokiem ubiegłym, chociaż powinienem zauważyć, że sprzedaż hybryd jest na rekordowym poziomie. I tak, to prawda, że (regresywne, głupie) usunięcie ulgi podatkowej na EV w wysokości 7500 dolarów zaszkodziło sprzedaży EV w USA.
Chociaż hybrydyzacja jest korzystna, hybrydy wciąż spalają paliwo, co przyczynia się do zmian klimatycznych. Wcześniej pisałem o tym, ale czyste pojazdy elektryczne są znacznie bardziej wydajne niż ich odpowiedniki z silnikami spalinowymi, nawet biorąc pod uwagę emisje związane z produkcją i generowaniem energii. Co więcej, tak ekologiczne, jak obecnie są pojazdy elektryczne, mogą stać się jeszcze bardziej ekologiczne, ponieważ wydobycie litu, produkcja baterii, produkcja pojazdów i sama sieć energetyczna stają się coraz bardziej zielone. Samochody spalinowe mogą tylko spalać olej, nieustannie emitując coraz więcej CO2 do naszej cennej atmosfery. Cennej, ponieważ nie mamy drugiej. Ponadto, gdyby świat zużywał mniej ropy, mielibyśmy mniejszą potrzebę na tankowce. Pojazdy elektryczne mają kumulujący się efekt ekologiczny.
Ale co z tym dźwiękiem silnika! Tak, nie wiem. Też lubię mocne samochody. Wydaje się, że w kręgach entuzjastów motoryzacji panuje konsensus, że w życiu liczy się tylko głośny silnik i wydech. Przykład: ostatnia rozmowa z moją przyjaciółką wyglądała tak:
Ona: Kiedyś byłam fanką silników wolnossących. Ale potem dostałam podwójnie doładowany silnik V-8. Teraz jestem uzależniona od momentu obrotowego.
Ja: Lubisz moment obrotowy? Powinnaś spróbować EV. Natychmiastowy moment obrotowy i mnóstwo go.
Ona: Nie, dzięki. Nie jestem zainteresowana.
Ja: Tak naprawdę nie jesteś uzależniona.
Nie chcę krytykować mojej przyjaciółki (Cześć, Jenn!), ale widać, gdzie logika się łamie. Z drugiej strony, wracając do Vettela, to ja jestem problemem. Bo jeśli teraz pojawiłby się e-mail zapraszający mnie na inny kontynent, aby prowadzić super samochód, bruh, jestem tam. W rzeczywistości wkrótce będę prowadzić Subaru WRX po Walii. To ja jestem problemem. Mówiąc to, jestem w pełni świadomy, że mogę być też w błędzie. Jak zauważył George Carlin, Ziemia ma się dobrze. To ludzie odchodzą. Pamiętaj, że 99 procent wszystkich gatunków, które kiedykolwiek istniały na planecie, już nie ma. Mówiąc to, dla dobra mojego dziecka, może moglibyśmy opóźnić to, co może być nieuniknione, o pokolenie lub dwa? Czy mogę zasugerować kompromis? Przekształćcie swoje RAV4 w R2, a możecie zatrzymać swoje GT3. Na razie.